Nigdy nie narzekałam na włosy, a raczej na ich brak. Odkąd pamiętam moje włosy były gęste, szybko rosnące, mocne i łatwe w układaniu. Było ich tak dużo, że od zawsze prosiłam fryzjerów o wycinanie zbyt gęstych boków (słowo "degażować" poznałam i zapamiętałam w podstawówce ;P)
![]() |
Po ciąży |
Zaczęłam drążyć ten temat w sieci i powoli wszystko ułożyło się w całość. Całe lata myślałam, że dbam o włosy, bo przecież codziennie (!!!) przed prostowaniem nakładałam na nie "jedwab", do tego od czasu do czasu odżywka no i super-druper wygładzające szampony - dlaczego coś było nie tak???
He he, no troszeczkę...
1) Włosy nie są z kewlaru, nawet najsilniejsze można zniszczyć długotrwałą ekspozycją na wysoką temperaturę (dobra prostownica rozgrzewa się do ponad 200st. C)
![]() |
Żebym wtedy zainteresowała się pielęgnacją... |
3) Szampony wygładzające zazwyczaj mają w sobie dwie rzeczy: SLS i silikony. SLS to detergent mocno i agresywnie oczyszczający włosy, a silikony, to jak wyżej.
Mając powyższą wiedzę należy sobie zadać jedno, tudzież dwa podstawowe pytania:
- czy odpowiada mi sposób "pielęgnacji" polegający na systematycznym niszczeniu włosa i maskowaniu zniszczeń - jeżeli odpowiedź brzmi tak, to jest to moment, kiedy można zaprzestać dalszego czytania tej notki. Jeżeli jednak odpowiedź brzmi - nie, nasuwa się pytanie kolejne:
- w jaki sposób, będąc młodą mamą, w przystępny czasowo i finansowo sposób pielęgnować włosy?
Na własne potrzeby w miarę możliwości zgłębiłam ten temat i da się ;-)
Poniższe porady pochodzą głównie z blogów:
Anwen "Jak dbać o długie włosy" - kopalnia wiedzy, baaardzo inspirujący
Siempre la belleza "Siempre la belleza blog"- bardzo konkretnie o pielęgnacji, a także przepisy dla zwolenniczek samodzielnie robionych kosmetyków (polecam mgiełkę anty UV!!!)
ZASADY MATCZYNEJ (i nie tylko) PIELĘGNACJI WŁOSÓW
(w tym wypadku przesuszonych i zmęczonych latami prostowania, z natury blond falowanych)
- zrezygnuj z udziwnionych szamponów, kup jeden lub dwa o prostym składzie bez SLS (np. Babydream z Rossmana za kilka zł - bonus jest taki, że macie jeden szampon z młodzieżą), drugi może być z SLS jeżeli zamierzasz korzystać z trudno zmywalnych silikonów(np. Barwa lub Bambi)
TUTAJ instrukcja JAK myć włosy.
- myć włosy można również odżywką!!! (polecam Isana wygładzająca również z Rossmana), ale uwaga nie może ona zawierać w składzie silikonów. Wątek o bezsilikonowych kosmetykach na Wizażu: KLIK.
Po drugie odżywianie:
- od środka
* Herbatka ze skrzypu i pokrzywy (5zł za opakowanie w każdej aptece starcza na miesiąc). Zalewamy po torebce każdego zioła szklanką wrzątku i do przodu.
* Napój z drożdży (1zł za opakowanie - starcza na 4 dni). 1/4 kostki drożdży zalewamy wrzątkiem, mieszamy, zostawiamy do ostygnięcia i chlup ;-) UWAGA! Niektóre drożdże nie chcą się całkowicie rozpuszczać i na dnie szklanki zostają paskudne granulki, wtedy taki napój najpierw miksuję. Drożdże - pewniaki są w Biedronce. Rozpuszczają się idealnie i dobrze smakują. Jeżeli smak jest nadal nie do przejścia można poeksperymentować, np. zalać je mlekiem, wmiksować w nie banana itp.
-od zewnątrz
* przed myciem wcieranie we włosy oleju, może być najprostszy - z kuchni: oliwa z oliwek albo słonecznikowy. Jak się wciągniemy można pomyśleć o czymś bardziej egzotycznym, jak kokosowy, migdałowy, czy jojoba. Procedura jest hiper prosta: odrobinę oleju (około łyżki na całe włosy) wcieramy we włosy kilka godzin przed planowanym myciem lub wieczorem, kiedy mycie planujemy rano. Oleje bardzo prosto się zmywa. W moim wypadku te lżejsze zmywam odżywką =)
O rodzajach olejów: klik
Jak nakładać olej: klik
Po trzecie zabezpieczanie:
Jeżeli masz długie włosy, lub pragniesz takie mieć, musisz mieć świadomość, że ich końcówki narażone są na bardzo wiele uszkodzeń mechanicznych w trakcie codziennych czynności (ocieranie się o bluzkę, przygniatanie szalikiem, uciskanie spinką, rozczesywanie na siłę...). Żeby ochronić je przed tymi czynnikami ku pomocy przyjdą nam ...silikony. Tak, tak - przed chwila pisałam, że to zło wcielone, ale nie do końca tak jest. Silikony użyte świadomie i co tydzień - dwa zmywane (żeby się nie nawarstwiały) mogą być naszym sojusznikiem.
O silikonach u Anwen: klik
Powyższa notka to tylko wierzchołek góry lodowej, jaką jest temat pielęgnacji włosów. Serdecznie zachęcam do poszukiwań.
W tym miejscu dziękuję wszystkim dziewczynom prowadzącym włosowe blogi za to, że Wam się chce! JESTEŚCIE WIELKIE :-)
to mnie pocieszyłaś.
OdpowiedzUsuńJa się włosom przyjrzałam we wrześniu i od tamtego czasu stopniowo wprowadziłam wszystkie te metody pielęgnacji. Najbardziej opornie szło mi z olejowaniem, no bo jak to? Olej na włosy?! Ale teraz bez lnianego nie mogę żyć.
OdpowiedzUsuńMam dokładnie tak samo =)
UsuńZ każdym tygodniem coraz lepiej poznaję moje włosy...
Masz przepiękne, gęste fale, a nie zniszczone włosy. Naciskam na wydobycie skrętu i nawilżenie oraz zmiękczenie włosów!
OdpowiedzUsuńDzięki! Tak właśnie robię :) Jeszcze parę miesięcy i zabłysnę!
UsuńWcieranie oleju zapodała mi dawno temu moja pacjentka rodem z Afryki, gdzie wszyscy sobie włosy "smarują". Pani Murzynka (specjalnie nie używam słowa Afrykanka, bo mam też znajomych z Algierii czy z Egipt, czyli jakby nie patrząc z Afryki, którzy bynajmniej "czarni" nie są) była zdziwiona że tego sposobu nie znam, bo w jej rodzinnych stronach wszyscy tak robią. Ba częściej olej wcierają niż korzystają z grzebienia. Okazało się też, że tzw rasa czarna ma olbrzymie z przesuszeniem skóry i włosów. Pani polecała mi olej ze słodkich migdałów lub argonowy. Faktycznie efekt jest wyśmienity.
OdpowiedzUsuńCały czas zbieram się do kupna arganowego... Najpierw zużyję te, które już mam, a potem TEN :-)
UsuńNa razie najbardziej moje włosy lubią olej z orzechów macademia (cera też).
Bardzo ciekawe i praktyczne porady. Gęste i długie włosy to skarb, o który warto zadbać, by do późnej starości cieszyć się pięknym wyglądem. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń